Start
Toyota Celica
Toyota Celica
|
Toyaota Celica
Auto niskie, małe, twarde i sportowe. Z dobra muzą w środku, lecz ... No właśnie - Revelatory na pokładzie, a grać nie chce. Z takimi zażaleniami stawił się u Nas właściciel Toyoty wraz ze swoim autem ;). Diagnoza - dźwięk jak zza koca :(. Tym bardziej to przykre, bo sprzęt naprawdę z wysokiej półki.
Po zdjęciu tapicerki z drzwi oczom moim ukazał się widok dość rzadki, na stare maty APP ktoś doklajstrował jeszcze zacne maty STP - ehh po prostu żenada. Po zerwaniu kawałka - choć właściwszym określeniem byłoby odłożeniu, gdyż maty pękały pod palcem - moim oczom ukazał się powalający widok - dobrze że kucałem, to nie upadłem. To co działo się na poszyciu drzwi to porażka. Poszycie oklejone było czarnym APP lub innym podobnym wynalazkiem, który częściowo już sam odpadł, a miejscami spłynął z drzwi. O ogromnych bąblach powietrza pod matami, na środku drzwi już nawet nie wspominam. Widać, że ponieważ jest to auto sportowe, to moi poprzednicy, aby poprawić trakcję Celici - zapewne w trosce o bezpieczeństwo jazdy jej właściciela - dociążyli jeszcze auto, oklejając bardzo obficie bitumą tapicerkę ;(.
Niestety na tym nie koniec zabawy z drzwiami, bowiem głośniki za ponad półtora tysiąca złotych przymocowane były do drzwi na pierścieniach wystruganych (jak się domyślam z MDF'u) zapewne kozikiem, bo chyba tym był ten materiał, zanim zgnił. Dystanse w ogóle nie były zaimpregnowane, nasiąkły i po prostu zaczęły gnić. Ale nic to, do nich przykręcona była druga warstwa tej misternej konstrukcji, a mianowicie stalowe pierścienie, które już zaczęły rdzewieć :D. a rdza wraz z doą spływac na głośnik. Hmmmmm no nic, nie takie świat dramaty zna tak? Więc mamy i trzecią warstwę z 1,5 mm grubości nierdzewki, do której to przykręcony był (jako czwarta warstwa), sam przetwornik - to się trzeba napracować, żeby takie coś wymyślić - prawda :).
Wszystko to zostało zdemontowane, zerwane, oderwane, odkręcone, wyszarpane, czy też wygryzione, wszystko jedno - drzwi doprowadziliśmy do stanu używalności, czyli do momentu w którym pracę powinniśmy zaczynać. Dotoczone zostały specjalne pierścienie, pod wymiar tego nietypowego głośnika, drzwi porządnie wytłumione, a całość spasowana jak należy. Nareszcie woofery zaczęły grać tak, jak powinny od początku:). Nie ważyłem drzwi, ponieważ nie odkręcałem ich od karoserii, ale na pewno są sporo lżejsze niż zanim auto trafiło do nas.
Po końcowych strojeniach jest już całkiem miło, jeszcze tylko wymienimy radyjko i będzie bajka. Auto teraz sprawia naprawdę sporo przyjemności zarówno z jazdy jak i słuchania.
W następnej kolejności zabudowa bagażnika, aby zrobić dla zacnego VRx'a należyte miejsce - póki co radość z jady i muzyki.
Po zdjęciu tapicerki z drzwi oczom moim ukazał się widok dość rzadki, na stare maty APP ktoś doklajstrował jeszcze zacne maty STP - ehh po prostu żenada. Po zerwaniu kawałka - choć właściwszym określeniem byłoby odłożeniu, gdyż maty pękały pod palcem - moim oczom ukazał się powalający widok - dobrze że kucałem, to nie upadłem. To co działo się na poszyciu drzwi to porażka. Poszycie oklejone było czarnym APP lub innym podobnym wynalazkiem, który częściowo już sam odpadł, a miejscami spłynął z drzwi. O ogromnych bąblach powietrza pod matami, na środku drzwi już nawet nie wspominam. Widać, że ponieważ jest to auto sportowe, to moi poprzednicy, aby poprawić trakcję Celici - zapewne w trosce o bezpieczeństwo jazdy jej właściciela - dociążyli jeszcze auto, oklejając bardzo obficie bitumą tapicerkę ;(.
Niestety na tym nie koniec zabawy z drzwiami, bowiem głośniki za ponad półtora tysiąca złotych przymocowane były do drzwi na pierścieniach wystruganych (jak się domyślam z MDF'u) zapewne kozikiem, bo chyba tym był ten materiał, zanim zgnił. Dystanse w ogóle nie były zaimpregnowane, nasiąkły i po prostu zaczęły gnić. Ale nic to, do nich przykręcona była druga warstwa tej misternej konstrukcji, a mianowicie stalowe pierścienie, które już zaczęły rdzewieć :D. a rdza wraz z doą spływac na głośnik. Hmmmmm no nic, nie takie świat dramaty zna tak? Więc mamy i trzecią warstwę z 1,5 mm grubości nierdzewki, do której to przykręcony był (jako czwarta warstwa), sam przetwornik - to się trzeba napracować, żeby takie coś wymyślić - prawda :).
Wszystko to zostało zdemontowane, zerwane, oderwane, odkręcone, wyszarpane, czy też wygryzione, wszystko jedno - drzwi doprowadziliśmy do stanu używalności, czyli do momentu w którym pracę powinniśmy zaczynać. Dotoczone zostały specjalne pierścienie, pod wymiar tego nietypowego głośnika, drzwi porządnie wytłumione, a całość spasowana jak należy. Nareszcie woofery zaczęły grać tak, jak powinny od początku:). Nie ważyłem drzwi, ponieważ nie odkręcałem ich od karoserii, ale na pewno są sporo lżejsze niż zanim auto trafiło do nas.
Po końcowych strojeniach jest już całkiem miło, jeszcze tylko wymienimy radyjko i będzie bajka. Auto teraz sprawia naprawdę sporo przyjemności zarówno z jazdy jak i słuchania.
W następnej kolejności zabudowa bagażnika, aby zrobić dla zacnego VRx'a należyte miejsce - póki co radość z jady i muzyki.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|
Zmieniony (poniedziałek, 05 kwietnia 2010 13:04)
Montaże i zabudowy
- Adaptacje słupków
- Areograf
- Alfa Romeo 156
- Audi A6 - multimedia
- Audi A6 - tapicerka
- BMW E39
- Chevrolet Captiva
- Chevrolet Captiva II
- Chevrolet Captiva III
- Chevrolet Epica
- Chrysler Grand Voyager
- Chrysler Pacyfika
- Dodge Durango
- Fiat Brava
- Ford Focus
- Fiat Seicento
- Ford Mustang
- Ford Mondeo
- Ford Mondeo Mk II
- Honda Civic
- Honda CR-V
- Honda Odyssey
- Land Rover Discovery
- Land Rover Range
- Lincoln Navigator
- Mercedes 560SEC
- Mitsubishi EVO IX
- Mitsubishi Sigma
- Nissan Almera
- Nissan Almera 2
- Renault Clio
- Renault Laguna II
- Renault Thalia
- Seat Toledo
- Seat Leon
- Skoda Fabia
- Skoda Octavia
- Toyota Avensis
- Toyota Corolla
- Toyota Celica
- Toyota Verso
- Volvo XC90
- VW Golf 5
- VW Golf 5 Variant
- VW Sharan


